Chrześcijanie chętnie rozmawiają o życiu duchowym. Chodzimy do kościoła, modlimy się, czytamy Pismo Święte, pomagamy sobie, uważamy siebie za ofiarnych i dobrych lecz milczymy na temat zarządzania pieniędzmi, bo to krępujący temat. Nie zawsze ta sfera życia wygląda dobrze!
„Nie mogę cię już znieść !”, wykrzykiwała Krystyna do Roberta. „Ja muszę głodować, a ty wydajesz wszystkie nasze pieniądze z kolegami!”. Zatrzasnęła drzwi i wyszła z domu – na zawsze.
Bóg chce, aby nam się powodziło. Nie ma co do tego wątpliwości. Pytanie tylko, jak definiujemy „powodzenie”. My patrzymy na to z jednej strony, a Bóg, jak to zwykle bywa, ma inny, lepszy pomysł. Z Jego perspektywy, nasza koncepcja powodzenia jest żałosna On pragnie dla nas czegoś o wiele lepszego.
We współczesnej gospodarce rynkowej problemy finansowe ludności nie są wyjątkiem, lecz regułą. Ze smutkiem zauważam, że rozwiązania proponowane przez niektórych popularnych „ekspertów” są często uproszczone, powierzchowne i stronnicze.